| matka-mnie-opierniczylablog |
| ::księga
gości:: 2010 styczeń 2009 grudzień październik maj 2008 listopad maj luty 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień czerwiec kwiecień marzec luty styczeń 2006 listopad październik wrzesień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień październik wrzesień czerwiec maj marzec luty styczeń 2004 grudzień październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2002 grudzień |
Dobre wychowanie Ona: A mówiłam wam, co mi się dziś przydarzyło? Ja: Jakieś szesnaście razy, ale chętnie wysłuchamy siedemnasty. Ojciec: A jeśli jesteś zmęczona, to opowiemy za ciebie. matka-mnie-opierniczyla 2010-01-15 11:26:32 skomentuj (3) Homonimy Apostoł to mój niedawno poznany kolega. Rozmowa telefoniczna z matką. Ja: Apostoł u mnie spał. Ona: I jak ci było? Ja: Że he? Ona: No w łóżku. Dobrze ci było? Ja: Ale ja z nim nie spałam! Ona: To co on u ciebie robił? Ja: SPAŁ!!! matka-mnie-opierniczyla 2009-12-12 23:40:47 skomentuj (3) Zapachy Wchodzę na zajęcia i siadam między dwoma kolegami. Pierwszy on (obwąchując mnie): Piwo? Drugi on (również wąchając): Wino? Ja (zrezygnowana): Dior... matka-mnie-opierniczyla 2009-10-11 16:28:30 skomentuj (6) Maj, te sprawy Telefoniczna rozmowa z matką tuż przed majowym weekendem: Ja: Przyjadę w piątek. Ona: A po co ty tu? Ja: No muszę w końcu przyjechać, żeby mi wątroba trochę odpoczęła. Ona: Bo ty tylko pijesz! Sesja zaraz, egzaminów nie pozdajesz! Ty się weź wreszcie do nauki! Ja (znudzonym głosem): Weź przestań. Gadasz jak moja matka. matka-mnie-opierniczyla 2009-05-01 16:17:27 skomentuj (4) Ślub Moja koleżanka, nazwijmy ją roboczo Magdą Nowak, brała niedawno ślub z , powiedzmy, Przemkiem Kowalskim. Urzędnik USC: Pani Magdaleno, jakie nazwisko postanowiła Pani przyjąć? Magda: Nowak-Kowalska. Urzędnik USC (zwracając się do Przemka): A pan? Przemek: Pozostałe. matka-mnie-opierniczyla 2008-11-16 12:53:17 skomentuj (12) Katakumbijczyk Przyjechała moja siostra cioteczna z chłopakiem. Matka wysłała mnie, bym ich oprowadziła po wszelkich możliwych zabytkach. Ja:...i tu po lewej jest cerkiew i był kiedyś zakon. A tutaj są katakumby. Podchodzimy, by sie przyjrzeć. Tomek(zaglądając do środka): To katakumby to znaczy "cmentarz"? Ja: Tak. Tomek:A kogo tu chowano? Katakumbijczyków? matka-mnie-opierniczyla 2008-05-27 09:24:44 skomentuj (20) Bańki Matka chora. Do lekarza nie poszła, ale umówiła się z ojcem. że ten jej postawi bańki. No i postawił. Matka dzwoni do mnie: Ona: ...i tak mi postawił, że mnie poparzył! A się chwalił, że umie. Ja go teraz straszę, że jak nie będzie dla mnie dobry, to pójdę na obdukcję. A w ogóle aż wstyd się teraz lekarzowi pokazac, z takimi plecami. Ja: Ale ty masz zapalenie płuc, czy tam oskrzeli? Ona: Nie. Ja: To po co ci były te bańki? Ona(tonem wszystkowiedzącym): Bo tak!Bo były mi potrzebne. Ja: Aha. To teraz jeszcze poproś ojca niech ci pijawki przystawi. I krwi popuści, ot tak, na wszelki wypadek. matka-mnie-opierniczyla 2008-02-02 16:29:48 skomentuj (17) |
Do poczytania Witwicka Casanova Mam tak samo jak ty miasto moje a w nim swoich ludzi: Cyrk na kółkach On ją bawi Taki jest tylko jeden:) Sukkubus Koligacje rodzinne Klasa na obcasach Bo zupa była za słona Obrażają się na nią Ojciec syna matki Żona go opierniczała Mama jej marudzi |